DO JĄDRA CIEMNOŚCI – STREFA DARIEN

Panama – wiosna 2012




Najbardziej dzika i nieokiełznana strefa Ameryk – przesmyk Darien. Dziewicza dżungla jak przed milionami lat, pionierskie pogranicze niczym z dzikiego zachodu, tradycyjnie żyjący Indianie Embera i Wonuaan. Jeden z ostatnich bastionów niepokonanej przyrody i co za tym idzie – prawdziwej przygody. Oto Darien, miejsce w którym jeśli się zgubisz, jesteś skończony. Gdzie zapuszczają się tylko Indianie, kolumbijscy rebelianci i najtwardsi poszukiwacze przygód. Dotrzemy tam jako ekspedycja do „jądra ciemności, wykonana w stylu pierwszych konkwistadorów.

Jedziemy do miejsca, z którego wielu nigdy nie wróciło. Ci, którym się to udało, mogli mówić tylko o Darien i jego tajemnicach, największej przygodzie ich życia…

Zdobycie Darienu to dla przygodowych podróżników i awanturników trofeum na miarę dotarcia na szczyt Everestu dla wspinaczy. To jeden z ostatnich dzikich tropikalnych rejonów planety, w którym nieujarzmiona przyroda i grupy indiańskie żyją od tysięcy lat.

INFORMACJE O EKSPEDYCJI – KONKRETNIE:

Darien to największa i jednocześnie najmniej zaludniona prowincja Panamy. Miejsce to łączy Amerykę Północną i Południową, ale nie przechodzi przez nie żadna droga. Podróżnicy omijają Darien szerokim łukiem, wybierając najczęściej przelot samolotem albo podróż morską do Kolumbii. Granica obecnie jest zamknięta ze względu na działalność nielegalnych grup zbrojnych oraz przemytników w strefie przygranicznej.

Prowincja Darien to największa i najmniej zaludniona prowincja Panamy. Liczy 53 tysiące mieszkańców na obszarze 16.5 tys. km kwadratowych. Otoczona jest przez dwa oceany, i składa się niemal wyłącznie z pasm górskich (serranias) pokrytych gęstą roślinnością lasu deszczowego, liczne mokradła oraz rzeki – stanowiące najlepsze i najczęściej wykorzystywane szlaki komunikacyjne. Podroż rzekami to jedyna alternatywa dla przedzierania się przez dżunglę (na większości obszaru dżunglę, w której nie stanęła nigdy stopa ludzka).

Warunki podroży przez Darien opisał obrazowo W. Cejrowski:

Darien to odpowiednik Himalajów. Tyle, że w Himalajach idzie się najpierw długo pod gorę, a z powrotem długo w dół. Natomiast w Darien idzie się 100 metrów w górę, a potem 100 metrów w dół, wiele razy od świtu do nocy. Gdyby zsumować te wszystkie małe górki, to by nam się uskładał Mt. Everest (…) Po kilku dniach wszystko porosło kożuchem pleśni, której nie sposób było wyplenić. Od tropikalnego gorąca pocił się człowiek niesamowicie. Ubranie i cały bagaż przesiąkły wilgocią, która nigdy nie wysychała. Było ciepło, a w gąszczu na dnie dżungli także mroczno. W tych warunkach grzyby rosły jak na drożdżach.

Maszerowaliśmy po kilkanaście godzin dziennie, wciąż w górę i w dół po błotnistych ścieżynkach.

Marsz przez Darien wspominam jako najgorszy w moim życiu. Nic go nie przebiło. Żadna inna dżungla nie dała mi się tak we znaki, jak ten niepozorny, mało znany kawałek tropikalnego lasu (…) Z dnia na dzień szło mi się coraz gorzej. Ciężko znosiłem ostre podejścia podobne do wchodzenia po drabinie zrobionej z korzeni wlepionych w błotnisty stok. Miejscami wlokłem się w górę na czworakach.

– Wojciech Cejrowski, Gringo wśród dzikich plemion.

WIKIPEDIA: Darién (hiszp. tapón del Darién, ang. Darién Gap) – bagnisto-leśny przesmyk o wymiarach około 160 km na 50 km, oddzielający panamską prowincję Darién i Kolumbię, uniemożliwiający komunikację pomiędzy Południową a Środkową Ameryką.

Dzień 1: Przylot do Panama City. Odbiór z lotniska, przejazd do centrum miasta, zakwaterowanie w hotelu. Przygotowania, nocleg.

Dzień 2: Panama City – zwiedzanie miasta (ruiny zniszczonej przez piratów starej Panamy, kolonialna starówka Casco Viejo, reszta przygotowań do podróży). Pakujemy się na drogę. Zakup zapasów żywności i innego brakującego sprzętu. Bagaż do etapu w dżungli powinien być minimalny, zabieramy wyłącznie rzeczy nieodzowne. Nadwyżki można zostawić na przechowaniu w zaprzyjaźnionym hotelu w Panamie (nieodpłatnie).

Dzień 3: Rejs po Pacyfiku do Garachine w prowincji Darien. Rejs jest ciężki i niewygodny, na pokładzie statku towarowego pozbawionego kabin (10 godzin), ale to dopiero przedsmak trudności które czekają podczas ekspedycji. Na nadchodzący czas zapominamy o wygodach i komforcie, a codzienna męczarnia i ekstremalne warunki staną się naszą normalnością…

Dni 4-10: 7 dni etapu ekspedycyjnego. To będzie prawdopodobnie najcięższy tydzień w Twoim życiu. Będziemy stopniowo coraz bardziej oddalać się od ostatnich przyczółków cywilizacji. Zaczynając od małej osady Sambu gdzie załatwiamy odpowiednie zezwolenia na odwiedzenie terytoriów indiańskich i organizujemy pirogi na których popłyniemy w gorę rzeki. Będziemy podróżować na prymitywnych indiańskich łodziach przez wiele godzin, aż do źródeł rzeki Sambu. Po drodze zawitamy w indiańskich wioskach ludu Embera, im dalej tym bardziej tradycyjnych. Będziemy nocować zarówno w dżungli, jak w wioskach, obserwując obyczaje Indian i poznając ich kulturę. U źródeł rzeki łodzie zostawiają nas na brzegu dżungli i wracają. Przebijamy się przez pierwotną puszczę (zarośnięte gęstą dżunglą, góry, bagna, strumienie) aż do źródeł innej dużej rzeki rejonu – Rio Balsas. Wędrówka będzie ekstremalnie ciężka, może zająć ponad 4 dni, niosąc ekwipunek, przedzierając się przy użyciu maczet. Po dotarciu nad Rio Balsas budujemy improwizowane tratwy. Spławiamy się na nich w dół rzeki, wracając do cywilizacji. Powrót do Panama City awionetką lub jeśli możliwość pozwoli, główną drogą z Yavizy. Zależy to od czasu jaki zużyjemy w dżungli.

Dni 11 – 14: Powrót do Panamy. Dni po ekspedycji spędzamy typowo turystycznie: Wycieczka nad kanał panamski, wyjazd na wybrzeże karaibskie, historyczny fort Portobelo gdzie chroniono przed piratami hiszpańskie skarby, wreszcie relaks i zabawa na najpiękniejszej wyspie Panamy – Isla Grande. Ostatniego dnia przejazd na lotnisko i powrót do kraju.

Dzień 15: Dzień rezerwowy.

CZAS: 15 dni. 22 marca – 5 kwietnia 2012

WIZY: Niewymagane

WYMOGI KONDYCYJNE: To jest bardzo wymagająca i ciężka ekspedycja w rejon potencjalnie niebezpieczny. Wymogi dotyczące kondycji psychiczno-fizycznej, gotowości na ryzyko oraz ogólnej „twardości podróżniczej” są na tej ekspedycji bardzo wysokie.

Generalne wymogi to:

Wiek między 25 a 40 lat.

Bardzo dobra kondycja i silna wola (weryfikacja podczas zjazdu przedwyprawowego). Szczególnie wymagana jest zdolność do wielogodzinnych marszów w bardzo ciężkich warunkach terenowych.

Doświadczenie podróżnicze/ekspedycyjne w ciężkich warunkach. Umiejętność dostosowania się do warunków „survivalowych”.

Bycie osobą zrównoważoną i niekonfliktową.

Zdyscyplinowanie i zdolność do dobrej współpracy w grupie (egoiści, „gwiazdorzy” i marudy odpadają).

Posiadanie wymaganych szczepień, ekwipunku, lęków profilaktycznych na malarię. Szczegóły zostaną podane podczas zjazdu przed ekspedycją.

To NIE JEST wyjazd typu turystycznego. Jedziemy w potencjalnie niebezpieczny rejon świata i przez dłuższy czas będziemy tam bytowali w bardzo trudnych warunkach. Każdy chętny aby dołączyć do grupy musi przejść odpowiednią selekcję. Nie prowadzimy tak szeroko zakrojonych weryfikacji do naszych „normalnych” wypraw, tej wyjazd jest jednak wyjątkowy i tacy też muszą być zakwalifikowani uczestnicy.

SELEKCJA: Każdy potencjalny uczestnik obowiązkowo będzie musiał zgłosić się na 2-dniowy sprawdzian weryfikacyjny połączony z omówieniem ekspedycji. Sprawdzian odbędzie się kilka miesięcy przed ekspedycją w określonym miejscu w Polsce.

EKWIPUNEK: Na etap w dżungli 2 komplety ubrania – przewiewne, mocne, szczelnie zakrywające ciało. Odpowiednie są spodnie wojskowe (materiał ripstop) i T-shirt lub solidna, bawełniana koszula z rękawami. Ubiór powinien być lekki i łatwo schnący. Zalecane jest pokrycie ubrania do dżungli środkiem owadobójczym permetryna.

SPRZĘT OSOBISTY: Higieniczne i ręcznik, kubek, butelki na wodę, silne repelenty, komplet ubrania „letniego” do zostawienia w Panamie, leki profilaktyczne na malarię, maczeta, prowiant, chusteczki nawilżane, nóż. Plecak, żeby to wszystko nosić.

SPRZĘT OSOBISTY DO SPANIA: Namiot, lekki śpiwór.

SPRZĘT WYPRAWOWY OGÓLNY: Filtr do wody pitnej, jodyna, plastik, Indianie Embera Wonuaan – Są to dwie bardzo tradycyjne grupy indiańskie żyjące w dżunglach pogranicza Panamy i Kolumbii. Nie lubią obcych i trzymają się swoich dawnych tradycji, co wymaga podczas spotkań bardzo dużej tolerancji i zrozumienia. Będziemy na ich terenach i to my musimy się dostosować.

ZGŁOSZENIA ORAZ ZAPYTANIA:

Łukasz Czeszumski

lukasz@czeszumski.com

Bądź piszcie na adres klubu

wyprawy@darien.pl

Tags: , , ,

0 Comments

You can be the first one to leave a comment.

Leave a Comment


Designed by WPZOOM