VILCABAMBA OSTATNIA STOLICA INKÓW

Peru – jesień 2014


Wyprawa ta jest absolutnie niepowtarzalnym i kompletnie autorskim przedsięwzięciem. Stanowi rozszerzenie programu Szlakiem zaginionych miast o ostatnia stolicę Inków, czyli Vilcabambę. Jest to jeden z najtrudniejszych i najbardziej wymagających programów, jakie znajdują się w naszej ofercie.

Propozycja ta kierowana jest do ludzi posiadających bardzo dobrą kondycję fizyczną, odporności na niewygody i trudy podróżowania. Na wyjazd składa się bowiem jedenastodniowy, bardzo ciężki trekking, którego trasa biegnie niezwykle malowniczą i bardzo rzadko uczęszczaną Drogą Inków, której proszę nie mylić z totalnie już dziś skomercjalizowanym szlakiem Inca Trail. Przez te wszystkie dni będziemy skazani jedynie na siebie, nasze muły, poganiacza mułów i kucharza. Czoła będziemy musieli stawić nie tylko zmęczeniu i własnym słabościom, ale również dużej wysokości, kąsającym muszkom, czy kapryśnej pogodzie.

W zamian dostaniemy wszystko to, co jeden z najwspanialszych trekkingów w Ameryce Południowej ma do zaoferowania, czyli zapierające dech w piersiach krajobrazy, oszałamiającą przyrodę, ruiny trzech najlepiej zachowanych inkaskich miast, uśmiech prostych i twardych ludzi napotkanych na szlaku, jak również coś czego nikt nigdy nam nie odbierze – prostą świadomość przeżycia niezapomnianej przygody.

Podczas trekkingu będziemy przebywać w niezwykle dzikich i odstępnych rejonach, zupełnie nieskażonych dzikimi hordami turystów, pośród zapierającej dech w piersiach przyrody, która będzie naszym towarzyszem przez dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Największą atrakcją trekkingu jest wizyta w trzech starożytnych inkaskich miastach: Machu Picchu, Choquequirao i Vilcabambie. Pierwsza dwa leżą bardzo wysoko w górach, co w czasach inkaskich miało służyć połączeniu celów obronnych i sakralnych, a dziś wprawia w zachwyt każdego człowieka, który je zobaczy. Te miasta żyły w zapomnieniu przed światem zewnętrznym przez setki lat. Do dziś nie wiadomo dlaczego Inkowie opuścili słynne Machu Picchu, które dziś każdego dnia odwiedza tyle samo ludzi, ile kiedyś je zamieszkiwało.

Choquequirao, jako, że nie prowadzi do niego żadna droga, jest kompletnie dzikie i odludne, przez co oferuje nastrój tajemniczości i mistyki, a swoją wielkością przytłacza samo Machu Picchu, choć jest odkryte dopiero w jakiś trzydziestu procentach.

Vilcabamba to prawdziwa gratka, tutaj w ogóle nie ma zwykłych turystów, jest za to księga pamiątkowa do której z ogromną satysfakcją wpisuje się każdy przybyły eksplorator. Jest to ostatnia stolica Inków, położona głęboko w dżungli, żeby ciężko było do niej dotrzeć, jak również ją odnaleźć. W historię tego inkaskiego miasta są również wpisani Tony Halik i Elżbieta Dzikowska, którzy w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia zorganizowali tu wyprawę potwierdzającą, że jest to legendarna siedziba władców inkaskich.

Poza trekkingiem, odwiedzimy dwa najpiękniejsze miasta Peru, a być może i całej Ameryki Południowej, tzn. Cusco i Arequipę. Będziemy pływali po najwyżej położonym żeglownym jeziorze świata Titicaca, jeździli pustynnymi pojazdami Buggy po wydmach w okolicy Ica, a na zakończenie zaliczymy imprezę w najbogatszej dzielnicy Limy – Miraflores.

Siłą tego programu jest połączenie najciekawszych miejsc Peru z prawdziwie dziką i ciężką trasą trekkingową, dzięki której nie tylko można poznać prawdziwe oblicze tego kraju ale również kulturę inkaską z jej największymi pozostałościami, które widzieć mieli szanse tylko nieliczni.

1. Wieczorny przylot do Limy – dzień pierwszy – spacer po centrum tego gigantycznego miasta. Zobaczymy kolej Malinowskiego, posłuchamy opowieści o historii miasta założonego w 1535 r. przez Francisco Pizarra. Wieczorem integracja grupy przy miejscowym piwie, a dla chętnych będzie możliwość skosztowania miejscowego rarytasu w postaci świnki morskiej.

2. Zwiedzanie Limy – katakumby San Francisco, muzeum Inkwizycji, katedra. W południe przejazd do Ica – cztery godziny autobusem. Hotel nad brzegiem laguny Huacachina. Dla chętnych wspinaczka na wydmy otaczające lagunę.

3. Rano jazda dwugodzinna na Buggy, specjalnych samochodach dostosowanych do szaleństw na pustyni oraz zjazdy z wydm. W południe przejazd autobusem do Nazca. Tam wyprawa 25 km od miasta na zwiedzanie starego indiańskiego cmentarzyska – zmumifikowane szkielety dawnych władców tych ziem leżą wprost w kryptach w piasku. Wieczorem nocny przejazd autokarem do Arequipy.

4. Całodzienny pobyt w Arequipie, drugim co do wielkości mieście Peru. Zwiedzanie klasztoru św. Katarzyny, jak również przepięknego i rozległego centrum, które stanowi perełkę architektoniczną w skali całego kontynentu. Poza tym wybierzemy się na miejscowy targ, gdzie będziemy mogli nie tylko napić się świeżego soku z pomarańczy, ale również skosztować miejscowych wiktuałów. Arequipa jest zwana również „Białym miastem” jako że zbudowana została z białego tufu wulkanicznego pochodzącego w lawy wulkanu Chachani, którego erupcja miała miejsce około 60 mln lat temu. Dla chętnych będzie możliwość wejścia do Muzeum Juanity, gdzie znajduje się mumia przypadkowo znaleziona na zaśnieżonym stoku Ampato.

5. Przejazd do Puno (autobus, 6 h). Niby nic, ale to też można nazwać prawdziwą przygodą, jako że peruwiańskie dworce mają niewiele wspólnego z tymi europejskimi, a jak będziemy mieli szczęście to podczas przejazdu poznamy zdolności i skuteczność działania miejscowych sprzedawców, którzy w czasie przejazdu, korzystając ze swoich ponadprzeciętnych zdolności oratorskich wygłaszają arcymistrzowskie perory na temat swojego, zwykle bardzo tajemniczego, produktu.

6. Puno nad jeziorem Titicaca. Odbędziemy wycieczkę na pływające wyspy Uros, gdzie będzie można zobaczyć żyjących tam Indian w ich tradycyjnych strojach, jak również poznać zanikającą już dziś kulturę i styl życia. Miejscowy przewodnik będzie nam opowiadał nie tylko o zwyczajach miejscowych plemion ale również o ich duchowości, czy obecnie zachodzących zmianach na skutek coraz agresywniej wdzierającej się cywilizacji. To ostatni dzwonek, żeby zobaczyć takie miejsca jak to. Poza tym będziemy pływać po najwyżej położonym żeglownym jeziorze świata, którego nazwę chyba każdy zna i to nie tylko z lekcji geografii. W południe łapiemy autobus do Cuzco (dojazd wieczorem).

7. Cuzco – najpiękniejsze miasto Peru. Tutaj historię czuje się niemal na każdym kroku. To jedno z tych miejsc, do których jak się już raz przyjedzie, to zawsze będzie się chciało powrócić. Posiada niesamowity urok i atmosferę, której nie da się porównać z żadnym innym miastem na świecie. Nie bez powodu w języku keczua nazwa miasta oznacza „pępek świata”. Miasto zostało założone przez pierwszego króla Inków i pomimo licznych trzęsień ziemi, jak również najazdu Hiszpanów, istnieje do dzisiaj i ma się świetnie. Miasto położone jest na wysokości niemal 3500 m npm, dlatego tutaj będziemy kontynuowali naszą aklimatyzację rozpoczętą w Puno. Popołudniu wybierzemy się na wycieczkę na koniach po wzgórzach otaczających miasto, zobaczymy m.in. wodospad, święte jezioro Inków, czy monumentalne ruiny Sacsahuaman – inkaskiej twierdzy.

8. Trekking dzień pierwszy – z samego rana przejedziemy do Cachora. W czasie podróży będziemy mogli podziwiać bardzo malownicze krajobrazy, z ośnieżonymi szczytami na horyzoncie. Noc spędzimy w wiosce. Majestatyczne piękno Andów skutecznie wprowadzi nas w nastrój rozpoczynającej się przygody. W wiosce Cachora nocleg i uroczysta kolacja w domu stowarzyszenia mulników.

9. Trekking dzień drugi – dojście do Santa Rosa Alta nad rzeką Apurimac. Choć jest to dzień pierwszy trekkingu, to nie będzie on łatwy. Zaczniemy łagodnie, maszerując po w miarę płaskim, jak na serce Andów, terenie. Jednak w drugiej części dnia czekało na nas będzie ostre podejście.

10. Trekking dzień trzeci – obóz niedaleko ruin Choquequirao. Popołudniem zwiedzanie ruin. To chyba najłatwiejszy dzień trekkingu, jednak tutaj niektórzy mogą zacząć odczuwać pierwsze objawy choroby wysokościowej, jako że przekroczymy na własnych nogach granicę 3000 m npm. W zamian wylanego potu, będzie nam dane wejście do jednych z najpiękniejszych, a z pewnością najpiękniej ze wszystkich położonych ruin inkaskiego miasta, stanowiących dzisiaj świadectwo niesamowitej fantazji i odwagi ówczesnych architektów. Ruiny te, jako, że nie prowadzi do nich ani kolej ani żadna przejezdna droga nie są tak popularną atrakcją turystyczną jak słynne Machu Picchu, dlatego będziemy mogli delektować się ich urokiem w iście kameralnej atmosferze.

11. Trekking dzień czwarty – dotarcie do Maisal – najcięższy dzień wędrówki. Teraz czeka nas wędrówka pod górę, potem ostre zejście w dół, aż do koryta rzeki, przy którym będzie czas na krótki posiłek i ewentualną kąpiel dla chętnych. Po czym rozpocznie się prawdziwie mordercze podejście. Jednak jego zwieńczeniem będzie chata położona niemal na 4000 m npm, której gospodarze zdają się żyć niezmiennym rytmem toczącym się od setek lat.

12. Trekking dzień piąty – dotarcie do Yanama. Choć zmęczenie będzie duże, dziś też nie będzie łatwo, ale za to pięknie. Osiągniemy bowiem najpiękniejszą na całej trasie przełęcz. Przed wejściem na nią trudno będzie złapać oddech a każdy kolejny krok będzie swoistym wyzwaniem, jednak widoki roztaczające się z samej góry pozostaną w naszej pamięci na zawsze, oczywiście, jeżeli tułające się po okolicy dusze zmarłych Inków dopomogą nam z pogodą.

13. Trekking dzień szósty – przebywamy rzekę i wchodzimy na kompletnie opuszczony szlak, wiodący w kierunku przełęczy choquetecarpo. Nocleg w dzikiej dolinie, gdzie często zobaczyć można kondory.

14. Trekking dzień siódmy – przebycie przełęczy choquetecarpo (4632 mnpm) i zejście doliną do wioski Huancacalle. Po drodze niesamowicie dobrze zachowane pozostałości drogi wybudowanej przez Inków. Niedaleko trasy ruiny inkaskiego centrum ceremonii religijnych ze świętymi głazami (szczególnie słynny „biały głaz” pokryty płaskorzeźbami inkaskimi) oraz dawna rezydencja inkaskich władców w Vitcos.

15. Trekking dzień ósmy – wjazd ciężarówką na kolejną przełęcz do wioski „Nowa Vilcabamba”, osady górniczej założonej przez Hiszpanów po podbiciu Vilcabamby, dziś w znacznej mierze opuszczonej. Zwiedzanie kamiennego kościoła i klasztoru. Stąd, z wysokości chmur i andyjskich szczytów czeka nas zejście do poziomu Amazonii, tam gdzie wśród dżungli stoją ruiny mitycznej Vilcabamby.

16. Trekking dzień dziewiąty – wędrówka wzdłuż rzeki Concevidayoc, przez coraz bujniejszą roślinność, krętym mocno zarośniętym szlakiem, na którym pomocna bywa ostra maczeta.

17. Trekking dzień dziesiąty – dotarcie do ruin Vilcabamby, nazywanej też „równiną duchów”, odkrytej dopiero w latach 60. XX wieku. Rozkładamy obozowisko przy jednej z kilku chałup miejscowych, po czym mamy cały dzień na eksplorowanie ruin. Wiele spośród nich jest zagłębionych w gęstej i nieprzenikalnej selvie.

18. Trekking dzień jedenasty – wędrówka przez rzeki, dżunglę i kilka niewielkich wiosek do najbliższej, gruntowej drogi. Tam transport zawozi nas do miasteczka Quillabamba, gdzie zaczyna się asfalt. Nocleg w Quillabamba.

19. Dotarcie do Aguas Calientes, turystycznego centrum obsługującego słynne ruiny Machu Picchu. Tu dotrze do nas różnica między kompletną dziczą w której byliśmy jeszcze poprzedniego dnia i nowoczesnym, cywilizowanym, nastawionym na masy turystyczne miasteczkiem. Nocleg w hotelu.

20. Zwiedzanie ruin Machu Picchu, pomimo rzeszy przybywających w to miejsce turystów, nadal stanowi ono jedno z najpiękniejszych miejsc znajdujących się w Ameryce Południowej. Wieczorna impreza, nocleg w hotelu.

21. Powrót do Cusco. Teraz będzie czas na zaliczenie porządnej imprezy, jak również nacieszenie się urokiem starego miasta. Na ognisty temperament Peruwiańczyków nie ma jednak co liczyć, ponieważ nadal będziemy w górach a mieszkańcy górskim plemion są surowi i twardzi jak klimat z którym przyszło im się zmagać.

22. Ranny przelot do Limy. Pobyt w nowoczesnej dzielnicy Miraflores – będzie szansa polatania na paralotni w tandemie nad Pacyfikiem, świetna atrakcja na koniec naszej przygody. .

23. Ranny transfer na lotnisko i przelot do kraju.

24. Dzień rezerwowy do wykorzystania na trasie.

CZAS: 24 dni. 21 września – 14 października 2014

WIZY: Niewymagane

WYMOGI KONDYCYJNE: Bardzo wysokie, duża odporność na niewygody oraz odmienną kulturę.

WKŁAD: 2200 dolarów od osoby plus przelot (4-5 tys PLN) i wyżywienie (ok. 300 dolarów)

ZAPISY I INFORMACJE: wyprawy@darien.pl

Tags: ,

0 Comments

You can be the first one to leave a comment.

Leave a Comment


Designed by WPZOOM